Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 września 2017

Czas na zimowity

Mamy już jesień.  
Jak dla mnie to zaraz po wiośnie ulubiona pora roku.

Zimowity obok wrzosów są cudowną ozdobą jesiennego ogrodu i tarasu.
Sadzenie bulw zimowita powinno się przeprowadzić na około miesiąc przed terminem kwitnięcia, czyli najlepiej w sierpniu.




Pozdrawiam jesiennie.
 

niedziela, 8 listopada 2015

I jeszcze troszkę jesieni

W tym roku jesień nas rozpieszcza, wciąż mamy ciepło i często pokazuje się słoneczko.
Na ogrodzie wciąż jeszcze sadzę krzewy róż, dosadzam cebulki, a w domu ozdabiam każdy kąt jesiennymi owocami i kwiatami :)





Pozdrawiam :)

wtorek, 13 października 2015

Kolory jesieni

Jesienny, kolorowy ogród zachwyca ciepłymi kolorami!
Jesienne kompozycje można robić zarówno z kwiatów, owoców i liści.

Na wiosnę posadziłam ozdobne dynie, między innymi odmianę Baby Boo o ślicznych białych owocach, która wspaniale sprawdza się w roli jesiennej dekoracji.





A to już inne odmiany, równie dekoracyjne.





I na koniec kilka jesiennych fotek z ogrodu, przepiękne odcienie czerwieni winobluszczu oraz kwitnąca hortensja bukietowa.





Pozdrawiam :)

środa, 29 października 2014

Ostatnie nasadzenia w ogrodzie

To już ostatni dzwonek na jesienne nasadzenia...

Upchnęłam jeszcze szafirki i inne drobno cebulowe.




I dosadziłam kilka róż, których nigdy nie jest za dużo....


I oczywiście zrobiłam kilka prostych dekoracji przed i w domu :)

Za pierwszą dekorację posłużył mi  wrzos oraz kula z brzozowych klapeczek, którą wykorzystuję przez cały rok.



I coś do domu.



Pozdrawiam

niedziela, 19 października 2014

Jesiennie...

Dzień lenistwa :)
Przyjemnie jest sobie posiedzieć, powygrzewać się na jesiennym słoneczku i podziwiać cudowne kolory jakie wyczarowała dla nas jesień....






Do kolejnego spotkania :)

piątek, 22 listopada 2013

poniedziałek, 4 listopada 2013

Świeczki i lampiony

Jak już kiedyś pisałam uwielbiam światełka.
Świece, świeczniki, lampioniki, latarenki... Dookoła mnie musi być ich dużo :)

Poniższe świece udekorowałam wyszywanymi plakietkami i postawiłam na srebrnych talerzykach, które kiedyś nabyłam w klamociarni po złotówce za sztukę.


 


Moja latarenka, która pierwotnie była czarna, została pokryta jasną farba do metalu.



 I lampionik, gdzie wykorzystałam klosz od starej lampki naftowej. Stanowił letnią ozdobę na tarasie.


Stary, gliniany świecznik z klamociarni, który również trafił pod pędzel.


Jeden z moich ulubionych nabytków, który nadal jest w trakcie przeróbki. Na razie został pomalowany, docelowo zostanie przykręcony do ozdobnej sklejki ... ale o tym później.


I wiele, wiele innych, ale te pokażę później...
Pozdrawiam :)

piątek, 25 października 2013

Co można zrobić z gruszek - część II

Co można jeszcze zrobić z gruszkami?
Oczywiście je zjeść :)


Można zrobić szybkie i łatwe Crumble gruszkowe - czyli owoce przykryte kruszonką i zapieczone w piekarniku. Pycha! To jeden z moich ulubionych deserów na ciepło, czasem podane z lodami.

Co jest potrzebne:
Gruszki, sok z połowy cytryny
Kruszonka: 150 g mąki pszennej, 2 łyżki płatków owsianych, pół łyżeczki mielonego cynamonu, 3 łyżki cukru, 100 g masła

Połączyć ze sobą płatki, mąkę, cukier, cynamon oraz pokrojone w kostkę zimne masło. 
Wszystko rozetrzeć w palcach na kruszonkę.
Gruszki obrać, pokroić w kostkę, skropić sokiem z cytryny i wymieszać z cukrem. Jeśli są twarde to można wrzucić do garnka i podgrzewać na małym ogniu przez około 5-10 minut.
Gruszki ułożyć na dnie naczynia wysmarowanego masłem, posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30-45 minut w 180 stopniach do złocistego brązu.
Oczywiście często modyfikuję ten przepis w zależności co mam w domu :)
Czasem robię je bez płatków, dodaję rodzynki, suszone śliwki lub zmielone orzechy. Ciasto można podawać z budyniem, bitą śmietaną lub lodami. 



Sok z gruszek
Przepis znaleziony tutaj
Gruszki dokładnie myjemy, obieramy i pozbawiamy gniazd nasiennych, przeciskamy przez sokowirówkę.
Powstały sok przelewamy do wyparzonych butelek czy słoików, zakręcamy i pasteryzujemy 20 min (w czasie pasteryzacji miąższ gruszki wytrąci się z soku i uniesie ku górze butelki – to naturalne zachowanie, przed wypicie należy sok wstrząsnąć).


Pozostały z sokowania miąższ gruszki możemy wykorzystać do przygotowania konfitury - co oczywiście zrobiłam.
Specjalnie dla Was jesienna kawa z konfiturką.



Smacznego :)