Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Transfer na drewnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Transfer na drewnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

Zimowe prace

Zabrałam się za przeróbki drewnianych pudełek. Maluję, przecieram, robię transfery, wykorzystuję zimowe dni, bo wiosną czasu na takie rzeczy nie będzie. W starej skrzyneczce, której dodałam wygodny uchwyt, przechowuję teraz zdjęcia. A w pojemniku kuchennym (chyba na sól), mam świeczki, stare sztućce i jest to teraz element dekoracyjny na komodzie. Coś ostatnio mam fioła na punkcie szarości i bieli. Zamówiłam szablony do malowania, więc już niedługo będę eksperymentować na większych meblach :)



Wystarczyło kilka cieplejszych dni, a skutki już w ogrodzie widać :) 
Mam nadzieję, że wiosna szybko przyjdzie!




Pozdrowienia!

sobota, 2 listopada 2013

Podkładki na stół

Dziś będzie bardzo krótko.
Pokażę jak można ozdobić podkładki na stół metoda transferu na drewnie.


Miałam akurat okrągłe, wycięte sklejki, więc one posłużą jako baza.

Dzień wcześniej wyszlifowane podkładki wymalowałam jasną farbą ecru i pocieniowałam szarą.
Wydrukowałam sobie obrazki w lustrzanym odbiciu no i zabrałam się do pracy.
Nałożyłam klej wikolowy do drewna na papier, koniecznie na tą stronę ze wzorem i przykleiłam do sklejki, wyduszając bąbelki powietrza. Poczekałam do dnia kolejnego by podkład i klej dobrze wyschnął.
Kolejną czynnością jest pozbycie się warstwy papieru. Namoczyłam papier przykładając wilgotną ściereczkę i delikatnie zaczęłam trzeć do momentu kiedy został sam klej z wzorem.
Przy chwili muszę je jeszcze polakierować :)





A to wspomnienie sprzed 3 dni i jedna z przerażających dekoracji na Halloween :)


Pozdrawiam :)

sobota, 26 października 2013

Czar drewna

W każdej postaci drewno jest wspaniałe choć najbardziej kocham to stare, które nosi ślady dawnej przeszłości...




A poniżej wieszaczek własnej produkcji.
Gotowe deseczki wyciętej sklejki kupiłam na All... dawno temu...
Musiały się długo należeć by w końcu je przerobić :) Poszukałam stare wieszaki i uchwyt od jakiegoś dawnego maminego wieszaka z czasów PRL. Troszkę pordzewiały i jak dla mnie nabrały klasy :)
Idealnie wkomponowały się w nowy wieszaczek.

Drewienko pomalowałam na szaro, brzegi wysmarowałam świeczką , kolejna warstwa farby w kolorze ecru, mały szlif i końcowa warstwa białej farby. Potem przetarłam brzegi papierem ściernym, a napis przeniosłam metodą transferową z użyciem nitro. Na koniec bezbarwny wosk.
No i najlepsza część pracy, wkręcanie uchwytów :)
Czas pracy: jedno popołudnie :)



Klocki, które miałam do rozpałki do kominka, żal było mi wyrzucać... więc wybrałam sobie najlepsze i przetworzyłam na dekoracje. Wielkość jak widać każdy inny, ale ma i to swój urok :)
Literki zrobione metodą transferu Nitro.
Klocków mam pod dostatkiem, z pewnością zimą zrobię ich więcej.



Kolejne znalezisko strychowe to drzwiczki do szafki, które kiedyś przytachał mój tata - nie wiem na co i po co, ale w końcu wpadły mi w oko :)
Wymalowałam je jak powyżej, czyli pierwsze warstwy szarej farby ( do białej dodałam sobie odpowiednią ilość czarnego barwnika ), potem ranty natarłam świeczką i  satynowa farba w kolorze ecru. Nierówności szlifowałam drobniutkim papierem ściernym po każdej nałożonej warstwie. Kiedy efekt już mnie zadowolił, nakleiłam gipsowe dekorki, które wcześniej przygotowałam. Mam plastikową formę, do której wlewa się gipsik i po zastygnięciu otrzymujemy takie cuda. Należy pamiętać by użyć odpowiedniego wielozadaniowego kleju ;)
Całość natarłam bezbarwnym ochronnym woskiem.






Drzwiczki służą na razie służą jako dekoracja, ale w przyszłości będą miały inne zastosowanie :)
Ale o tym w innym poście...



Pozdrawiam :)