wtorek, 20 stycznia 2015

Krzesło i dekoracje

Dziś pokaże jak przerobiłam pierwsze krzesło, zwyczajne, żaden antyk.
Od czegoś trzeba zacząć się uczyć... Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia jak wyglądało pierwotnie :(
Było brzydkie, rozklejało się i przekładałam je z kąta w kąt ....A więc stanowiło dobrą bazę do nauki.

Obecnie wygląda tak:



Po rozebraniu, oszlifowaniu z lakieru i położeniu pierwszej szarej, rozwodnionej warstwy farby wyglądało tak:


Kolejne warstwy farby kremowej wcierałam gąbką. Na koniec oszlifowałam w kilku miejscach, tak by wydobyć pierwotne drewno. Ostatnia warstwa to wosk bezbarwny.

Siedzisko oczywiście do wymiany, gąbka była zupełnie skruszona.
Miałam starą, grubą gąbkę od poduszek z fotela, więc postanowiłam ją użyć. Tapicerowanie materiałem obiciowym okazało się najtrudniejszą sprawą :) Wymagało nie lada siły i sprawności... Być może przez to, że gąbka okazała się być jednak za gruba.
Mam jeszcze dwa krzesła do zrobienia, więc kolejnym razem użyję już zdecydowanie cieńszej.


Na koniec kilka zaległych zdjęć dekoracji świątecznych.




Pozdrawiam

piątek, 16 stycznia 2015

Stary gliniany dzbanuszek

Witam :) Lubię dzbanuszki, choć nie zawsze podobają mi się na nich wymalowane wzory ;)

Jeden z nich wyglądał tak:

Gliniany, więc postanowiłam dać mu drugie wcielenie.

Pierwsza rzecz to leciutkie szlifowanie, następnie malowanie w kolorze szarym, prawie czarnym. Do kremowej farby dodałam trochę czarnego barwnika. Po wyschnięciu przyszła kolej na trzy warstwy farby błękitnej. Tak samo jak wcześniej kremową farbę wymieszałam z niebieskim barwnikiem.
Gdy stwierdziłam, że efekt jest zadowalający, leciutko przetarłam brzegi dzbanuszka bardzo drobnym papierem ściernym.

Teraz prezentuje się tak.



PRZED / PO

Pozdrawiam :)

środa, 14 stycznia 2015

Domowe skarby

Zima nas rozpieszcza i przyznam się, że już z niecierpliwością oczekuję wiosny :)
A póki co nadrabiam zaległości blogowe...

Fotki moich babcinych skarbów.




Pozdrawiam

czwartek, 13 listopada 2014

Stara drewniana lampa w nowym wcieleniu

Stara lampa, która była rzucona w kąt strychu wpadła w moje ręce - była drewniana!!!


Po starannym długotrwałym szlifowaniu, przyszła kolej na farbę. Najpierw biała i na to delikatnie prawie suchym pędzlem wtarłam odrobinę szarej.



 Pierwotny klosz był z jakiejś nieokreślonej sztucznej tkaniny, w dodatku pomarańczowej, więc metalowy szkielet obdarłam z tego czegoś i uszyłam bardzo prosty z płótna. Teraz prezentuje się dużo lepiej.



A na stole czeka już druga lampka, troszkę inna, ale mam nadzieję, że gdy wymaluję ją podobnie, obie będą się dobrze prezentować w sypialni :)

Pozdrawiam :)

środa, 29 października 2014

Ostatnie nasadzenia w ogrodzie

To już ostatni dzwonek na jesienne nasadzenia...

Upchnęłam jeszcze szafirki i inne drobno cebulowe.




I dosadziłam kilka róż, których nigdy nie jest za dużo....


I oczywiście zrobiłam kilka prostych dekoracji przed i w domu :)

Za pierwszą dekorację posłużył mi  wrzos oraz kula z brzozowych klapeczek, którą wykorzystuję przez cały rok.



I coś do domu.



Pozdrawiam

niedziela, 19 października 2014

Jesiennie...

Dzień lenistwa :)
Przyjemnie jest sobie posiedzieć, powygrzewać się na jesiennym słoneczku i podziwiać cudowne kolory jakie wyczarowała dla nas jesień....






Do kolejnego spotkania :)

środa, 15 października 2014