piątek, 20 lutego 2015

Czas na sadzonki

Nadszedł czas na robienie sadzonek pelargonii. Dwa tygodnie wcześniej obcięłam rośliny mateczne pelargonii, a fragmenty pędów włożyłam do wody. Kiedy puściły pierwsze korzonki, posadziłam je do ziemi.
Jako osłonki wykorzystałam puszki po groszku i kukurydzy, które wcześniej pomalowałam.


W glinianej doniczce są konwalie. Wykopałam kilka kłączy z ogrodu  i przeniosłam do domu, by zakwitły wcześniej.






Pierwsze wysiane nasiona liliowców powoli zaczęły kiełkować :) Kolejne partie muszą poczekać, aż zrobi się cieplej, bo brakuje mi miejsca na parapetach :)


W ogrodzie wiciokrzew rozwinął już pierwsze listki. Czuć wiosnę!



Pozdrawiam

czwartek, 19 lutego 2015

Zimowe prace

Zabrałam się za przeróbki drewnianych pudełek. Maluję, przecieram, robię transfery, wykorzystuję zimowe dni, bo wiosną czasu na takie rzeczy nie będzie. W starej skrzyneczce, której dodałam wygodny uchwyt, przechowuję teraz zdjęcia. A w pojemniku kuchennym (chyba na sól), mam świeczki, stare sztućce i jest to teraz element dekoracyjny na komodzie. Coś ostatnio mam fioła na punkcie szarości i bieli. Zamówiłam szablony do malowania, więc już niedługo będę eksperymentować na większych meblach :)



Wystarczyło kilka cieplejszych dni, a skutki już w ogrodzie widać :) 
Mam nadzieję, że wiosna szybko przyjdzie!




Pozdrowienia!

wtorek, 10 lutego 2015

Romantyczne Walentynki

Zbliżają się Walentynki, więc zaczynam dbać o nutkę romantyzmu w wystroju mojego domu.
Romantyzm to dla mnie kwiaty, koronki i drewniane serduszka ...


Korzystając z okazji zrobiłam porządek w koronkach, których mam bardzo dużo. To tylko jeden pojemniczek, a mam ich więcej. Wykorzystałam stare pożółkłe, szkolne książki, które teraz mi służą jako dekoracja i organizacja koronek :)




Drewniane serduszka...
Zrobione ze sklejki, pomalowane w stylu shabby i przyklejone gipsowe dekorki. Służą mi jako dekoracja okien, wiszą na co dzień na klamkach, ale dziś ułożyłam je na paterze w widocznym miejscu :)



Pozdrawiam :)

niedziela, 8 lutego 2015

Potrzebuję wiosny!

Zima w pełni, właściwie to dopiero teraz się nam objawiła, a u mnie w ogrodzie już dwa tygodnie temu pierwsze kły cebulowych zauważyłam :(
Już chcę wiosny, więc wprowadzam ją do domu. Sieję kwiaty w kuwetach, robię sadzonki z pelargonii, tnę gałązki forsycji i przynoszę doniczki z hiacyntami :)




Przy okazji przerobiłam moją starą szafeczkę. Dodałam jej tył w postaci sklejki, deseczkę z haczykami, pomalowałam i zawoskowałam. Wygląda o niebo lepiej i zawisła już na ścianie w mojej "warsztatowni" :)


Pozdrawiam zimowo-wiosennie!

niedziela, 25 stycznia 2015

Metamorfoza kinkietu

Witam serdecznie!
Nareszcie skończyłam kinkiet, który już wisi na ścianie w nowo wyremontowanym pokoju.
Zacznę od foty jak wygląda teraz:


Nabyłam go około 2 lata temu i musiał odczekać trochę czasu, zanim się nim zajęłam.



Wyszlifowałam części drewniane i pomalowałam go najpierw szarą farbą, przetarłam delikatnie białą, a na koniec musnęłam kila pociągnięć pędzlem w kolorze brązowo-szarym.


Nie miałam osłonek do żarówek, a zamówione przyszły za małe... Więc kawałek plastikowej rurki, który był odpowiedniej średnicy, pocięłam na 3 kawałki, przeszlifowałam mocno drobnym papierem ściernym i pomalowałam szaro-brązową farbą. 


I zapalone światełko.



I ostatecznie z powieszonymi kryształkami wygląda tak:


A w ogrodzie...
Koniec stycznia to czas kiedy przeglądam stare nasiona i kupuję nowe jeśli jest taka potrzeba.
Nasiona liliowców zostały już namoczone i na dniach rozpocznę pierwszy wysiew.


I odliczam już dni do marca :)




Pozdrawiam!

wtorek, 20 stycznia 2015

Krzesło i dekoracje

Dziś pokaże jak przerobiłam pierwsze krzesło, zwyczajne, żaden antyk.
Od czegoś trzeba zacząć się uczyć... Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia jak wyglądało pierwotnie :(
Było brzydkie, rozklejało się i przekładałam je z kąta w kąt ....A więc stanowiło dobrą bazę do nauki.

Obecnie wygląda tak:



Po rozebraniu, oszlifowaniu z lakieru i położeniu pierwszej szarej, rozwodnionej warstwy farby wyglądało tak:


Kolejne warstwy farby kremowej wcierałam gąbką. Na koniec oszlifowałam w kilku miejscach, tak by wydobyć pierwotne drewno. Ostatnia warstwa to wosk bezbarwny.

Siedzisko oczywiście do wymiany, gąbka była zupełnie skruszona.
Miałam starą, grubą gąbkę od poduszek z fotela, więc postanowiłam ją użyć. Tapicerowanie materiałem obiciowym okazało się najtrudniejszą sprawą :) Wymagało nie lada siły i sprawności... Być może przez to, że gąbka okazała się być jednak za gruba.
Mam jeszcze dwa krzesła do zrobienia, więc kolejnym razem użyję już zdecydowanie cieńszej.


Na koniec kilka zaległych zdjęć dekoracji świątecznych.




Pozdrawiam

piątek, 16 stycznia 2015

Stary gliniany dzbanuszek

Witam :) Lubię dzbanuszki, choć nie zawsze podobają mi się na nich wymalowane wzory ;)

Jeden z nich wyglądał tak:

Gliniany, więc postanowiłam dać mu drugie wcielenie.

Pierwsza rzecz to leciutkie szlifowanie, następnie malowanie w kolorze szarym, prawie czarnym. Do kremowej farby dodałam trochę czarnego barwnika. Po wyschnięciu przyszła kolej na trzy warstwy farby błękitnej. Tak samo jak wcześniej kremową farbę wymieszałam z niebieskim barwnikiem.
Gdy stwierdziłam, że efekt jest zadowalający, leciutko przetarłam brzegi dzbanuszka bardzo drobnym papierem ściernym.

Teraz prezentuje się tak.



PRZED / PO

Pozdrawiam :)